Autor: Michał Hibner Aktualności, Serwis klimatyzacji

Serwis klimatyzacji – ceny ostro w górę!

Sezon na serwis klimatyzacji rozpoczął się na dobre, a wkrótce nastąpi jego szczyt. Niestety tegoroczna wizyta w serwisie może niejednego przyprawić o zawrót głowy. W ciągu ostatniego roku drastycznie wzrosły bowiem ceny najpopularniejszego czynnika chłodniczego – R134a. Dzięki temu chłodziwo R1234yf, które od początku charakteryzowało się ekstremalnie wysokimi cenami, stało się tańsze. Serwisy mają więc do wyboru dwie drogi – podnosić ceny albo kombinować.

Mało kto wie, że czynnik R1234yf jest w praktyce jedynym legalnie stosowanym czynnikiem w nowych układach klimatyzacji, czyli w nowych samochodach. Jego cena wynosi aktualnie około 3600,00 zł za 5kg! Pomijając kwestię ceny jest to czynnik potencjalnie niebezpieczny – palny, a kiedy się pali wydziela bardzo toksyczne opary. Używany dotychczas najczęściej czynnik R134a był nieporównywalnie tańszy, był. Dziś jego cena to około 2400,00 zł za 12kg. Producenci czynnika (DuPont i Honeywell) nie są zainteresowani innymi, w domyśle tańszymi, rozwiązaniami. Przecież kierowca i tak zapłaci.

W układzie klimatyzacji samochodu kompaktowego mieści się około 500g czynnika, w samochodach typu VAN, czy dużych terenówkach nawet ponad 1kg. Tak więc za usługę, która w przypadku starszych pojazdów, jeszcze niedawno kosztowała 150 zł zapłacić można teraz nawet dziesięć razy tyle. Nie jest to polityka cenowa warsztatów, a efekt wzrostu cen czynnika nawet o 600%!

Dyrektywa unijna vs. serwis klimatyzacji w życiu codziennym

Od niedawana obowiązująca w pełni dyrektywa unijna – MAC (Mobile Air Conditioning) zwiększyła wymagania wobec warsztatów zajmujących się serwisem klimatyzacji. Samego czynnika nie można już o tak sobie kupić. Jest on dostępny tylko na fakturę i tylko dla serwisów. Te natomiast muszą zadbać aby ich pracownicy przeszli obowiązkowe szkolenia. W dodatku serwisy zostały zobowiązane do prowadzenia szczegółowej dokumentacji i rozliczania się z tego, komu i ile czynnika sprzedali (uzupełnili). Skończyły się czasy z wypuszczaniem gazu w powietrze, napełnianiem na próbę, czy „dobijaniem” nieszczelnych układów – za „manko” grożą bowiem dotkliwe kary. Przynajmniej tak jest w teorii…

Aircowell - już dostępne w Auto Mix Skrzyszów

W efekcie tego wszystkiego niektóre warsztaty zaczęły szukać tańszych rozwiązań, a pisząc wprost zaczęły kombinować. Kwitnie więc przemyt czynnika chłodzącego z Ukrainy, a który jest sprowadzany bezpośrednio z Chin. Wiele warsztatów kupuje śladowe ilości czynnika z oficjalnych źródeł żeby mieć „podkładkę” w dokumentacji. Większość załatwia się „na lewo”, bo tak jest łatwiej i taniej ale z pewnością nie jest dobrze, a już na pewno nie jest lepiej.

Problem polega na tym, że nie wiadomo do końca, co tak faktycznie znajduje się w przemycanych zbiornikach. Przekonają się o tym zwłaszcza warsztaty, które zainwestowały w nowy sprzęt. Nowoczesne maszyny mają bowiem wbudowane analizatory gazów, które badają skład chłodziwa. W przypadku gazów nieznanego pochodzenia komunikat „gaz nieznany” wyświetla się bardzo często uniemożliwiając napełnienie układu. Starsze maszyny tego problemu nie zauważają i pozwalają napełnić układ nieznaną substancją. Niestety wpływ takich gazów na kompresor klimatyzacji to loteria z marną szansą na wygraną, zwłaszcza w perspektywie długookresowej. Naprawa uszkodzonej w taki sposób klimy może kosztować tysiące złotych.

Jak wiadomo w naszym kraju pomysłowych ludzi nie brakuje…

Popularnym zjawiskiem jest więc wymiana droższego czynnika na tańszy. Dotyczy to, rzecz jasna, zamiany czynnika R1234yf na R134a. Układy klimatyzacji są przed taką praktyką zabezpieczone za pomocą specjalnych portów serwisowych. W teorii nie da się więc takiej zamiany przeprowadzić. W praktyce wystarczy odpowiednia przejściówka. Teoretycznie po takiej zamianie klima powinna działać poprawnie. Warunkiem jest jednak przeprowadzenia kompleksowego czyszczenia z płukaniem, wymianą osuszacza i czyszczeniem parownika włącznie. Problem tkwi jednak w czym innym. Standardowa obsługa układu klimatyzacji polega na tym, że do portów serwisowych podłącza się maszynę, która odsysa czynnik, filtruje go, aplikuje nowy olej, a następnie ponownie wtłacza właściwą porcję oczyszczonego i wzbogaconego olejem chłodziwa do układu. Jeżeli do układu wypełnionego czynnikiem R1234yf podłączymy maszynę z czynnikiem R134a to w efekcie zmieszania nastąpi zanieczyszczenie całego zapasu chłodziwa w maszynie.

To bardzo poważny problem, bo czynniki wymagają stosowania zupełnie różnych olejów. Trudno przewidzieć jaka taka mieszanka wpłynie na żywotność kompresora i pozostałych elementów układu. Dlatego właśnie w nowych maszynach instalowane są analizatory gazu, a serwisy korzystające z starszego sprzętu zaopatrują się w analizatory przenośne.

Aircowell - już dostępne w Auto Mix Skrzyszów

Uczciwość nie popłaci?

Jak zawsze prawdziwy problem mają… uczciwi. Jeszcze do niedawna usługa “serwis klimatyzacji” była najczęściej rozliczana ryczałtowo. Niezależnie od tego ile chłodziwa trzeba było wpuścić do układu, płaciło się od około 100 do 150 zł. Teraz powinniśmy przyzwyczaić się do tego, że osobno zapłacimy za usługę, a osobno za czynnik wpuszczony do układu. Jeżeli klima wymaga tylko niewielkiego uzupełnienia chłodziwa to zapłacimy podobnie jak kiedyś. Jeśli po podłączeniu klimatyzacji do urządzenia serwisowego okaże się, że ubytek jest znaczny, to warsztat może odmówić napełnienia układu bez wcześniejszego zdiagnozowania i ewentualnego usunięcia usterki.

Niestety jest jeszcze jeden problem. Co ma zrobić mechanik, który odciągnie z układu w samochodzie klienta chłodziwo warte kilkaset złotych ale podczas sprawdzenia szczelności okaże się, że układ jest nieszczelny, a klient nie zgodzi się na wykonanie naprawy? Nie da się wpuścić chłodziwa z powrotem do układu. Z drugiej strony warsztat nie ma prawa zatrzymać chłodziwa należącego do klienta wbrew jego woli. Mamy w tym momencie patową sytuację.

Jak nie wiadomo o co chodzi…

…to chodzi o pieniądze. Wiadomo, że autorzy zmian chcieli dobrze. Problem w tym, że wyszło jak zawsze. Wprowadzone zmiany wygenerowały więcej problemów niż rozwiązań. Da się oczywiście stworzyć klimatyzacje w których chłodziwem będzie tani, ogólnodostępny i bezpieczny dwutlenek węgla. Tyle, że kto i jaki miałby w tym mieć interes?


Zainteresowany serwisem klimatyzacji w naszej firmie?

Zapraszamy do zakładki serwis klimatyzacji.

Tagi: ,

O autorze

Scroll Up